Advertisement


Alkoholizm

Beata Sokulska, Wioleta Szwarga, Patrycja Wilk
Gimnazjum w Stróżach, kl. 1b


PIJĘ, ŻEBY ZAPOMNIEĆ… ŻEBY ZAPOMNIEĆ, ŻE SIĘ WSTYDZĘ…

,,Trzeba pić do dna, by dojść do dna swej duszy. A że dna tego w rzeczywistości nie ma, więc im głębiej się schodzi, tym większą ciemność się widzi i zapanowuje ochota skończenia ze sobą, w czym też alkohol pomaga, przynosząc zamiast śmierci utratę świadomości”

A. Kępiński

Czy zastanawialiście się nad tym, ile rodzin cierpi przez swoich bliskich, którzy mają problemy z alkoholem? Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego nie staramy się z tym walczyć? Czy tak powinno być?

Badania dowodzą, że, choroby spowodowane piciem alkoholu występują u ok. 50% mężczyzn i 10% kobiet. Towarzystwo Pomocy im. Św. Brata Alberta nie rozpoznaje jednak uzależnienia od alkoholu u większości swoich pacjentów. Dotyczy to zwłaszcza uzależnienia u kobiet. Nam też trudno rozpoznać, czy człowiek pije, bo chce, pije dla towarzystwa, pije dlatego, że ma jakiś kłopot czy może pije, bo… jest alkoholikiem…

Pewna dziewczyna pisze na forum internetowym:

Hej
Mam 13 lat i moja mama pije od jakiś 6-7 lat. Mój tata nie żyje! Moja mama pije bardzo często, co miesiąc, a ciąg trwa od 2 do 3 tygodni. Mam jeszcze siostrę i brata, ale oni wyprowadzili się i nie chcą mieć z mamą kontaktu. Jest mi bardzo ciężko, bo nie mam zbyt wielkiej rodziny. Tak bardzo mi trudno patrzeć na nią jak się zatacza Codziennie płaczę. Mama uważa, że jeśli nie chce pić, to nie będzie piła. Ale ona nie pije dopiero jak kończą się jej pieniądze. Czeka do następnej renty i znowu. Nie chce iść na terapię, uważa że jej nie potrzebuje. Ja już nie daję sobie rady z tym wszystkim. Nikt nie może przemówić jej do rozsądku. Mam już tego naprawdę dość. Wstydzę się kogoś zaprosić do domu nawet na chwilę. Jest mi bardzo ciężko. A wstydzę się iść do jakiegoś psychologa, tutaj jestem przynajmniej anonimowa. Proszę powiedzcie mi, co mam zrobić, jak sobie z tym radzić. I przede wszystkim jak przekonać mamę do terapii. Ja już naprawdę nie mam siły dłużej walczyć...

Co o alkoholizmie myśli człowiek mający z nim problem?:

  • Alkoholik myśli, że alkohol odpręża i daje ulgę, redukuje napięcie i niepokój, osłabia poczucie winy, ośmiela, ułatwia zaśnięcie itp.
  • Alkoholik odkrył, że picie poprawia mu nastrój, pozwala czuć się lepiej. Wydaje to mu się błogosławieństwem, a nie przekleństwem. Lekarstwem, a nie trucizną. Na kilka godzin znikają kłopoty i lęki, napięte nerwy doznają odprężenia i wszystkie problemy są rozwiązane.
  • Alkoholik twierdzi, że nikt nie ma prawa mówić mu, co on powinien robić, że tylko on sam może rozkazywać innym.

Niestety młodzież również sięga po alkohol. Terapeuta grupy AA stwierdza, że głównymi powodami są: spodziewanie się świetnej zabawy (w 25%), oczekiwanie poczucia odprężenia (w 20%), zwiększenie możliwości bycia bardziej towarzyskim i przyjaznym w stosunku do otoczenia (w 19,1%), zapomnienie o problemach (w 17,8%), oczekiwanie poczucia szczęścia (w 13,5%).

,,Alkoholik ciągle chce pić. Niech przekona się, jak smakują łzy jego żony i dzieci”

Nie trzeba sobie zadawać pytania, czy w naszym środowisku istnieje problem alkoholizmu, wystarczy się rozejrzeć – nie trzeba długo szukać…

Od rana zobaczyć można stojących pod sklepem mężczyzn, „zajadających” się na śniadanie odżywczym i bogatym w witaminy alkoholem, w niedzielę po kościele – najlepsze piwko, do rozwiązania problemów rodzinnych, o których słyszy cała wieś – na odwagę piwko, do pracy w polu – nie ma jak piwko, a to, że potem trzeba jechać traktorem czy samochodem – to nie ma znaczenia. Wszystko jednak do czasu…



 

 

Komentarze

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy do tego artykułu...



Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )

Wpisz komentarz poniżej.

* Podanie adresu e-mail nie jest obowiazkowe. Nie będzie on wyświetlany, jest widoczny tylko dla administratora

Sądecki Bartnik - Hotel