Advertisement


Piechna: Daj Boże, żebym został królem w Stróżach
Z Grzegorzem Piechną, byłym królem strzelców ekstraklasy, a obecnie piłkarzem Kolejarza Stróże, rozmawia Łukasz Madej.

Kto w czyją stronę wyciągnął pierwszy rękę? Kolejarz Stróże w Pana czy Pan w stronę klubu?

A jak pan myśli?

Myślę, że klub do Pana. W końcu Pan to słynny "Kiełbasa".

Działacze Kolejarza skontaktowali się pierwsi. Z reguły tak to się odbywa. Z podpisaniem kontraktu czekaliśmy, aż odejdę z Polonii Warszawa.

Czym Pana przekonali?

Klubem rządzą kompetentni ludzie. Jest dobrze zorganizowany. A to oznacza brak przykrych doświadczeń.

I co Pan sobie pomyślał, kiedy odebrał po raz pierwszy telefon z propozycją?

A co sobie miałem pomyśleć?

Jak to co, że taka oferta byłego króla strzelców ekstraklasy nie interesuje.

A dlaczego miałoby tak być?

Bo trzy lata temu głośno było o Panu w połowie Europy.

Właśnie, dobrze powiedziane. To było trzy lata temu. Trochę czasu już minęło.

Co więc Panu zaświtało w głowie?

Że każdy klub jest dobry.

Tylko tyle? A nie, że życie piłkarza jest przewrotne? Niedawno nie schodził Pan z pierwszych stron gazet, a teraz trafił do maleńkich Stróż.

Kurczę, no dobra. Pomyślałem w ten sposób. Nawet trochę wcześniej. Przecież ostatnią rundę spędziłem w rezerwach Polonii.

Dlatego pewnie ma Pan coś do udowodnienia.

Mam. Za wcześnie mnie skreślono. Ale cóż, raz na wozie, raz pod.

I Pan teraz jest pod?

Staram się myśleć tak: zawsze mogłem trafić gdzieś niżej. Do słabszego klubu. Równie dobrze mogłem wylądować w czwartej lidze. A tak postaram się wywalczyć awans z Kolejarzem.

Wiedział Pan wcześniej, że istnieje taki klub jak Kolejarz Stróże?

Wiedziałem. Ale miejscowość kojarzyła mi się z zupełnie czymś innym.

Z czym?

Przyjeżdżałem tutaj kiedyś jako zawodnik Korony Kielce na zgrupowania do Ośrodka Ojca Pio.

Wie Pan, kto jest liderem strzelców drugiej ligi?

Tego akurat jeszcze nie wiem.

Piotr Bania. Zna go Pan?

Co za pytanie. Pewnie, że tak.

Ale tego, ile bramek zdobył jesienią, pewnie Pan nie wie.

Nie mam zielonego pojęcia. Domyślam, się że sporo.

Jedenaście. Dystans do odrobienia?

Każdy jest do odrobienia.

Dużo w Panu optymizmu.

W sezonie, kiedy zostałem najlepszym strzelcem ekstraklasy, zdobyłem 21 bramek. Z czego wiosną aż 16. Jak pan widzi, ze skutecznością różnie bywa.

"Kiełbasa" znowu ostrzy sobie zęby na koronę króla strzelców?

Postaram się dogonić Piotra. Chociaż tego, że tak się stanie, zagwarantować nie mogę.

I rok po roku w coraz wyższej lidze będzie znów najskuteczniejszy?

Jestem otwarty na takie rozwiązanie. (śmiech)

Czyli czasami trzeba zrobić krok w tył, żeby potem wykonać dwa do przodu?

Daj Boże, żeby w moim przypadku tak właśnie było.

Kibice znowu będą śpiewać: "Grzegorz Piechna dumą ligi, hej"?

(śmiech) To były naprawdę fajne czasy. Bardzo bym chciał znowu to usłyszeć.

Polska Gazeta Krakowska 22-01-2008

 

Komentarze

komentarze
piotr, 2009-02-25 00:02

kolejazr to super zespol bedac tam w sanatorium chodzilem na mecze sa tam ciekawi gracze i wierze ze taki klub awansoje wyzej to mala miejscowosc ale duze pieniadze dzieki panu kogutowi powodzenia kolejarz

boczek, 2009-01-29 17:12

oj w Stróżach to tego chłopie nie usłyszysz :P
no a wywiad cool :D

boczek, 2009-01-29 17:12

oj w Stróżach to tego chłopie nie usłyszysz :P
no a wywiad cool :D

czytacz, 2009-01-28 13:01

nie wiem, kto przeprowadzał ten wywiad, ale pytania były naprawde daremne...


 1 
Strona 1 z 1 ( 4 komentarze )

Wpisz komentarz poniżej.

* Podanie adresu e-mail nie jest obowiazkowe. Nie będzie on wyświetlany, jest widoczny tylko dla administratora

Sądecki Bartnik - Hotel