Advertisement


Kolejarz Stróże gra, że palce można lizać
Piłkarze Kolejarza Stróże zostali mistrzami rundy jesiennej!

Przed zespołem nie będzie teraz chwili wytchnienia, gdyż jeszcze w listopadzie zaplanowano rozegranie awansem dwóch wiosennych kolejek.

Ale dla Kolejarza to chyba dobrze. Zespół ten prezentuje się solidnie i nie widać pomimo oznak zmęczenia jesiennymi grami. Podczas wczorajszego spotkania goście z Poniatowej w pierwszych 45 min tylko raz groźnie zaatakowali – i miało to miejsce w ostatniej akcji tej części gry. Do tego momentu zdecydowaną przewagę mieli miejscowi.

Już pierwsza akcja przyniosła bramkę Kolejarzowi. Po zagraniu z kornera w wykonaniu Roberta Drąga jego imiennik Sierant przymierzył głową i golkiper gości wyciągał piłkę z siatki. Był to niezwykle ważny gol, który dodał pewności siebie gospodarzom, a Stal podłamał. W 12 min mogło być 2:0. Chlipała odegrał piłkę do Dudzińskiego, ten zdecydował się na uderzenie, lecz futbolówka poszybowała nad poprzeczką. Kolejarz wciąż atakował i w 24 min stworzył kolejną znakomitą okazję. Prokop dostrzegł Chlipałę, odgrywając mu piłkę, a ten zdecydował się na uderzenie z boku, trafiając w boczną siatkę. Wreszcie poczynania Kolejarza przyniosły powodzenie. W 41 min Dudziński przejął piłkę na 20 m od bramki Stali po zagraniu Drąga. Zdecydował się na strzał – i piłka po rykoszecie wylądowała w bramce. W ostatniej minucie pierwszej połowy zaatakowali wreszcie piłkarze z Poniatowej. Gołębiowski miał znakomitą okazję na zdobycie bramki, ale jego strzał obronił bramkarz Kolejarza Piotr Towarnicki. Początek drugiej połowy przebiegał zgodnie z planem trenera Wojciecha Osyry, lecz tylko do 56 min. Wówczas to po błędzie defensywy futbolówkę przejął najlepszy w szeregach gości Butkiewicz i z ok. 15 m pokonał Towarnickiego. Bramka ta podrażniła miejscowych. Już po kilku minutach mogli prowadzić 3:1. Prokop wrzucił piłkę w pole karne Stali, ale tutaj nie opanował jej Drąg, znajdując się zaledwie kilka metrów od bramki. Prokop również szukał okazji do zdobycia gola. W 73 min wykonywał rzut wolny z ok. 20 m, po którym golkiper gości z trudem przeniósł piłkę nad poprzeczkę.

O tym, że Stal wcale nie jest łatwym rywalem, gospodarze mogli się przekonać w ostatnich minutach spotkania. W zamieszaniu pod bramką Towarnickiego interweniował Sierant, jednak niepewnie wybił piłkę głową na rzut rożny i ta o centymetry minęła słupek. Ale ostatnie słowo mogło należeć do podopiecznych trenera Wojciecha Osyry. W 83 min Chomiuk odegrał piłkę do Dawida Basty, który po solowym rajdzie znalazł się 16 m od bramki gości, lecz przestrzelił. Kolejarz zaprezentował się z dobrej strony. Cieszy gra lidera, choć jest jeszcze wiele do poprawienia , zwłaszcza jeżeli chodzi o blok defensywny.

 

Nie było łatwo ze Stalą

Wojciech Osyra (trener Kolejarza) To było ciężkie spotkanie. Zagraliśmy odrobinę słabiej niż ostatnio, ale za to konsekwentnie. Stal mnie mile zaskoczyła. Drużyna ta prezentuje się bardzo ciekawie. Najważniejsze jest to, że nawet kiedy ma słabszy dzień, potrafi wygrać. I po tym poznać klasowy zespół. Zresztą przekazałem to chłopakom w szatni. Chciałbym, aby był to ostatni mecz w tym roku, a nie rozgrywać dwóch kolejnych.

Robert Drąg (piłkarz Kolejarza) Cieszymy się, że zakończyliśmy zwycięstwem ostatnie spotkanie w rundzie jesiennej. Mecz ze Stalą Poniatowa wcale nie był łatwy. Nasz rywal bronił się umiejętnie. Jesteśmy już zmęczeni rundą. I z chęcią odpoczęlibyśmy od piłki. Jeżeli jednak będziemy zmuszeni zagrać jeszcze dwie kolejki, to trudno, powalczymy w nich o kolejne zwycięstwa. Na razie cieszymy się z pozycji lidera.

 

 

Polska Gazeta Krakowska 27.10.2008

 

Komentarze

komentarze
KKS, 2008-10-30 21:23

To my jesteśmy LOKOMOTYWĄ ligi ;)


 1 
Strona 1 z 1 ( 1 komentarze )

Wpisz komentarz poniżej.

* Podanie adresu e-mail nie jest obowiazkowe. Nie będzie on wyświetlany, jest widoczny tylko dla administratora

Sądecki Bartnik - Hotel